Edukacja a potrzeby gospodarki – rozważania przed debatą

Edukacja dla każdego kraju i każdej społeczności jest najważniejszym wyzwaniem. W naszym kraju edukacja szarpana zapędami reformatorskimi wszystkich ekip rządzących pozostaje w tyle za wielu krajami . Ciekawe że reformy skupiały się głównie na sprawach organizacyjnych w małym stopniu zajmując się programami i metodami nauczania. Edukacja w Polsce przeżywała i dawniej kryzysy. Już nasz pierwszy uniwersytet krakowski założony przez Kazimierza Wielkiego wszedł na drogę rozwoju dopiero z inicjatywy i dzięki środkom królowej Jadwigi Andegaweńskiej, osoby wykształconej i rozumiejącej znaczenie edukacji dla państwa. Warto też wspomnieć że sejm nie zaakceptował dekretu króla Jana Kazimierza o powołaniu uniwersytetu we Lwowie, oraz że uniwersytet w Warszawie powołał dopiero car w czasie rozbiorów. Są oczywiście i jasne karty w tej historii jak działalność Komisji Edukacji Narodowej, Szkoła Rycerska w Warszawie , Akademia Zamojska, Liceum Krzemienieckie, szkoła Wawelberga, czy powszechna edukacja i sieć gimnazjów w zaborze austriackim. Likwidacja analfabetyzmu po 2 wojnie światowej i stworzenie szans edukacyjnych niezależnie od statusu materialnego zapewniły przełom w poziomie wykształcenia społeczeństwa.

Dzisiaj dyskutuje się nad reformą szkolnictwa podstawowego i średniego, pomijając szkolnictwo wyższe, a tu sytuacja jest niepokojąca. W międzynarodowych rankingach polskie uczelnie plasują się w czwartej setce. Wg tzw listy Szanghajskiej UW i UJ są w grupie 301…400, (www.shanghairanking.com) Wedługg QS World University Rankings, UW 398, UJ 400…450, Politechnika Warszawska jest w grupie 600 + (www.topuniversities.com) .

Wg krajowego rankingu Perspektywy 2015 nasz Uniwersytet Zielonogórski jest w grupie 51…60.

Szkolnictwo podstawowe i średnie grzęźnie w testomanii, zaniedbując naukę analitycznego myślenia i umiejętności syntezy. Nie uczymy pracy zespołowej co skutkuje niedorozwojem społeczeństwa obywatelskiego.

Hasłem marcowej debaty organizowanej przez stowarzyszenie Zielonogórskie Perspektywy jest Edukacja a potrzeby gospodarki. Okazuje się że obecnie głównym problemem rozwoju jest brak pracowników o odpowiednich kwalifikacjach przy równocześnie wysokim bezrobociu zwłaszcza wśród ludzi młodych. Masowe wyjazdy za granicę w poszukiwaniu pracy, w większości ludzi młodych i wykształconych, podcinają fundamenty rozwoju kraju.

Warto na wstępie zastanowić się jakie warunki winny być spełnione aby zapewnić dopływ na rynek pracy absolwentów o kwalifikacjach jakich oczekują pracodawcy. Zauważmy że inne będą oczekiwania pracodawcy-małej firmy, a inne pracodawcy realizującego pełny cykl rozwoju produktu.

Dominujące u nas firmy małe i bardzo małe, oczekują absolwenta który praktycznie bezpośrednio rozpocznie pracę. Firmy te nie mają warunków ani środków na doszkolenie pracowników. Tylko firmy większe i dysponujące odpowiednimi rezerwami finansowymi mogą prowadzić szkolenie dostosowujące pracownika do konkretnych warunków i wymogów pracy w firmie.

Na niedostateczne wykształcenie absolwentów szkół wyższych decydująco wpłynęło umasowienie studiów przez likwidację prawdziwych egzaminów wstępnych. Radykalnie zwiększona liczba studentów , przy praktycznie nie zmienionej bazie materialnej i liczbie nauczycieli akademickich musiała odbić się na jakości edukacji. Swoje dołożyła jeszcze tzw reforma bolońska włączająca edukację do kategorii usług. Przygotowanie absolwenta do efektywnej pracy nie kończy się na egzaminie dyplomowym. W okresie stażowym pracownik poznaje środowisko pracy, doskonali narzędzia pracy i nie powinien tracić kontaktu z rozwojem swojej specjalności. Przez okres około jednego do dwóch lat absolwent jest po stronie kosztów pracodawcy. Fundowane stypendia i związane z tym staże i praktyki skracające okres adaptacyjny zostały zaniechane.

Warto zobaczyć jak z problemem jakości edukacji radzą sobie inni.

Uznane uniwersytety z obszaru anglosaskiego stawiają wysoko poprzeczkę wejścia na studia. Francuzi mają swoje Ecole Nationale, na które obowiązują specjalne wymagania. Praktycznie startuje się na te studia po dodatkowym 2 letnim studium pomaturalnym. Wspólne dla obydwu tych systemów jest brak bariery materialnej dla adeptów. Dla zdolnej młodzieży jest nadmiar fundatorów (USA) oraz państwowe stypendia jak we Francji.

Po tej prezentacji tła zostaje podstawowe pytanie: co zrobić,

aby nie zmarnować największego majątku jakim jest potencjał nowych pokoleń ?

Pierwsze to wykorzystać i rozwinąć atuty edukacyjne, drugie to przeciwdziałać negatywnym zjawiskom.

Pozytywnie wyróżniają się zielonogórskie szkoły średnie lokując się w czołówce rankingów krajowych. Wysoką pozycję zajmują też w międzynarodowym rankingu klas w matematyce o tyle ważnym, ponieważ dotyczy całych klas, a nie pojedynczych uczniów.

Bardzo ważne jest wspomaganie talentów. Inicjatywa Wydziału Fizyki UZ organizowania seminariów tematycznych dla zainteresowanych uczniów szkół średnich, działalność Centrum Nauki im. Keplera winny być wspierane i rozwijane. Poważnym problemem jest odpływ absolwentów najlepszych liceów lubuskich do Wrocławia, Poznania czy Berlina. Bez zorganizowanej akcji informacyjno – zachęcającej prowadzonej w liceach lubuskich ten stan będzie się pogłębiał.

Szkolnictwo zawodowe wymaga poważnego zainwestowania w część warsztatową. Warsztaty szkolne muszą pełnić funkcję praktycznej nauki zawodu w większym stopniu, gdyż na naszym terenie jest zbyt mało dużych i nowocześnie wyposażonych zakładów, gdzie w ramach praktyk i stażów mogli by absolwenci doskonalić swe umiejętności.

Trudniejszym znacznie problemem jest jakość absolwentów UZ. Rozrost uczelni w kierunku mnożenia wydziałów jest wynikiem wymogów i kryteriów ustalonych przez władze krajowe i wymogi tzw reformy Bolońskiej. Szansą dla uczelni prowincjonalnej jest koncentracja na wysokim poziomie w węższym zakresie specjalności. Zmiany w tym kierunku wymagają rewolucji całego szkolnictwa wyższego w Polsce.

Wydaje się że tylko zasadnicze zmiany pozwolą na wyrwanie się krajowych uniwersytetów z „grupy 400 +” i marsz w górę w światowych rankingach.

Przy okazji debaty o edukacji warto ustosunkować się do powszechnie kolportowanego mitu o innowacjach i ich źródłach. Innowacje są produktem pracy dużych zespołów badawczo-projektowych, realizujących konkretne projekty. Zespoły te wymagają stabilnego, solidnego i długookresowego finansowania. Na uczelniach nie ma do prowadzenia takich prac warunków materialnych, organizacyjnych i finansowych.

Adam Antoń , luty 2016

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s